wtorek

naprawdę...

To co - o 20.00?

Si:)
20.30

Przyjechać po Ciebie?

Przyjedź, tylko się nie spiesz, bo dopiero wstałam.

Dobra. 21.00?

Jak nie chcesz, to możemy w ogóle się nie spotykać!

Aaaargh! Piszesz, żebym się nie spieszył, czyli niespiesznie na 20.30 wychodzi coś koło 21.00, tak? Dobra będę o 20.45

To bądź o 21.00
:*******

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz