sobota

milion kroków...

Main Hexagram

[Wynik: 988878]
3 - CZUN / POCZĄTKOWE TRUDNOŚCI
(K'AN: Woda, niezgłębiony - CHEN: Grom, pobudzający)
OBRAZ: POCZĄTKOWE TRUDNOŚCI dają najwyższy sukces. Korzystna jest stałość. Nie powinien niczego przedsiębrać. Korzystne jest ustanowienie pomocników.
OSĄD: Chmury i piorun: obraz POCZĄTKOWYCH TRUDNOŚCI. Człowiek szlachetny wprowadza ład pośród chaosu.
KOMENTARZ: Wśród chaosu rodzi się nowe. Wśród chaotycznego ruchu trzeba trwać, nie podejmując przedwczesnych przedsięwzięć, aż burza oczyści atmosferę. Jednakże trwanie to nie bierność; trzeba porządkować myśli i gromadzić posiłki. 

LINIE ZMIENNE: I (9) Wahania i przeszkody. Korzystna jest stałość. Korzystne jest ustanowienie pomocników. Komentarz: Początkowe trudności są nieprzezwyciężalne. Nie może forsować rozwiązań, nie może też zbaczać z wytyczonej drogi i tracić z oczu celu. Musi czekać gromadząc posiłki. 


Changed Hexagram
8 - PI / ZWIĄZEK
(K'AN: Woda, niezgłębiony - K'UN: Ziemia, przyjmująca)
OBRAZ: ZWIĄZEK przynosi szczęście. Zapytaj wyroczni raz jeszcze, czy masz dość szlachetności, stałości i wytrwałości. Wówczas nie ma winy. Niepewni dołączą stopniowo. Nieszczęście spotka tego, który przyjdzie zbyt późno.
OSĄD: Woda na ziemi: obraz ZWIĄZKU. Dawni królowie nadawali państwa w domenę i pielęgnowali przyjaźń z książętami.
KOMENTARZ: Związek musi dać pomoc i wsparcie wszystkim, którzy zjednoczyli się wokół centralnej postaci. Można nią zostać spełniwszy wymagane warunki charakteru i umysłu. Powinien zapytać wyroczni, czy takie warunki spełnia. Dobry związek przyciąga: wahający muszą być przygotowani na konsekwencje swego niezdecydowania. W każdym związku konieczne jest zachowanie hierarchii i podporządkowanie się wewnętrznym zasadom. 

niedziela

konwersacje

od kilku tygodni z coraz większym zdziwieniem obserwuję ulotne ślady całkiem poważnej debaty dziejącej się (najprawdopodobniej) gdzieś w głębokich przestrzeniach mojego umysłu. poszlaki - powtarzający się schemat: trudność/gwałtowne przebudzenie z niejasnym poczuciem, że śniło się coś ważnego/papieros w oknie i zdziwienie, że już jest wszystko inaczej (czytaj trudność zniknęła). prawdopodobnie obserwujemy dialog między mną a mną, z tym ,ż e ten pierwszy ja jest całkiem poza świadomością, a ten drugi to taki przypowierzchniowy. więc przedstawiają sobie swoje racje, opowiadają historie i wysnuwają wnioski... pewnie budzę się kiedy kombinują: jak my mamy o tym mu powiedzieć...?

no i nie mówią... a paradygmaty psychologii poznawczej siedzą w szufladzie i smutno popiskują.