poniedziałek

jeż's battle

Nagle dopadł Jeż rycerza
I straszliwa igła Jeża
W pancerz wbiła się ze zgrzytem.
Rycerz zachwiał się, a przy tym
Krwi czerwonej kropla spadła,
Krew trysnęła na wiązadła,
Na napierśnik, na przyłbicę,
Na stalowe rękawice.


Właśnie krwi tej kropla świeża
Złe zaklęcie zdjęła z Jeża.
Pękła stal, przyłbica spadła
I dziewczyny twarz pobladła
Wyłoniła się ze stali...

2 komentarze:

  1. A tu stal pękała dalej,
    Opadała jak łupina -
    Wyszła z niej na świat dziewczyna
    Jawiąc wdzięki swe dziewczęce
    I dziewczęce białe ręce,
    I kibici kształt powabny,
    Obleczony w strój jedwabny.
    Rycerz patrzał ze zdumieniem,
    Podszedł, objął ją ramieniem...

    OdpowiedzUsuń
  2. ...I dokoła zaszła zmiana
    Niewidziana, niespodziana:
    Migdałowe kwitły drzewa,
    Kolorowych słońc ulewa
    Oblewała piękne place,
    Na nich domy i pałace,
    A w pałacach rajskie ptaki,
    A w ogrodach złote maki,
    A dokoła mleczne rzeki
    Zdążające w świat daleki.

    OdpowiedzUsuń