jak wiadomo, koty bardzo chętnie łapią myszy... no, przynajmniej tak mówi teoria. w praktyce jest różnie - są koty, które na widok gryzonia dostają swoistego, kociego ataku paniki, wyrażającego się serią gwałtownych działań prowadzących do zniknięcia z pola widzenia domniemanego potwora. nie słyszałem o kocie, który uciekł przed myszą na drzewo, ale pewnie tylko dlatego, że te ostatnie nie mają w zwyczaju ganiać kotów (co dobrze świadczy o ich małych mysich mózgach). są też koty, które demonstracyjnie ignorują myszy, pozwalają im mieszkać pod kanapą, na której się wylegują a jedynym zaszczytem jaki może spotkac mysz ze strony takiego kota, to leniwe pacnięcie łapą.
to oczywiście kocia psychopatologia. prawdziwy kot łapie myszy, następnie okrutnie się nimi bawi by w końcu (a) zjeść ofiarę (włacznie z ogonem, wypluwa tylko takie małe zielone coś); (b) przynieść (martwą lub żywą, różnie bywa) do domu - najchętniej na łóżko, ale może być od biedy wycieraczka.
przyglądałem się kiedyś jednemu z moich kotów, który z racji dość dużej masy i typowo kociego rozleniwienia (jestem przekonany, że w jego przypadku leżenie bez ruchu było formą sztuki) wypracował osobliwą strategię polowania na myszy.
pewnego jesiennego dnia, kot wyszedł do ogrodu i spokojnie zasiadł pod krzakiem. siedział tak, bez ruchu, przynajmniej dwie godziny - co ciekawe ani razu się nie położył, tylko siedział. po jakimś czasie siedzenie to wyraźnie zaczęło wyglądać na oczekiwanie, zatem zasiedliśmy obaj w milczącym oczekiwaniu - on pod krzakiem, ja w niekrępującym oddaleniu na ogrodowym krzesełku...
nagle kot złożył przednie łapki w akompaniamencie dobiegających z pomiędzy nich przerażonych pisków, podniósł się, schylił łepek i wydobył spomiędzy łap... mysz. po czym spojrzawszy na mnie (przysięgam, że znacząco) oddalił się z myszą w pyszczku w kierunku domu.
potem oczywiście jeszcze standardowa procedura - ganianie kota, ganianie myszy, ganianie kota, "oddaj myszkę, proszę...", wreszcie sprzątanie niejadalnego zielonego.
:):):):):)
OdpowiedzUsuńznasz pojęcie "obudzić się z ręką w nocniku"? Tak zazwyczaj kończą ludzie, którzy czekają zamiast pomagać czemuś tam....
OdpowiedzUsuńza to skóra dłoni znakomicie nawilżona:)
OdpowiedzUsuńraczej odparzona...
OdpowiedzUsuń