sobota

GAF 99

nie - nie oszalałem. bawię się bańkami.

3 komentarze:

  1. oj tam, ja się często bawię. niestety z racji rozstania się z fajkami, nie mogę już praktykować napełniania baniek mydlanych dymem. spróbuj, polecam. i jakże piękna metafora myśli zmąconych używką!

    OdpowiedzUsuń
  2. podobno grubość kory w płatach czołowych jest odwrotnie proporcjonalna do liczby dziennie wypalanych papierosów i czasu trwania uzależnienia (Charite Berlin/Physikalisch-Technischen Bundesanstalt, 2010). co dość zręcznie tłumaczy moje wybitne kłopoty w odróżnianiu dobra od zła, tudzież w podejmowaniu decyzji oraz planowaniu. a niech to...

    OdpowiedzUsuń
  3. ach tak, błędne koło: im więcej palisz, tym trudniej ci odróżnić, że papierosy to zło i podjąć zaplanowana decyzję o ich rzuceniu. z drugiej strony w tym samym artykule mowa o większej impulsywności palących; mój przypadek: pewnego dnia po prostu rzucasz to. albo co innego. albo rzucasz wszystko.

    OdpowiedzUsuń